Kiedyś tam, dawno temu prowadziłam bloga i tutaj i na pingerze, ale jednak zrezygnowałam ze względu na brak czasu i motywacji.
Teraz jest inaczej.
Pragnę wreszcie przestać użalać się nad sobą i wziąć w garść.
Obracam swoje życie o 360 stopni.
Zmieniam tryb życia na zdrowy. Kiedy tańczyłam to było ok, ale potem musiałam zrezygnować z tańca z powodów tylko mi znanych. Zapuściłam się... Spasłam... Nawet szpagatu nie zrobię...
CZAS TO ZMIENIĆ !
Długo planowałam diete idealną i to jeszcze nie jest to bo mam dylematy, ale wszystko z czasem.
BILANS:
ŚNIADANIE: kawa z cukrem i mlekiem (80)
PRZEKĄSKA: banan (100)
OBIAD: 2 małe kotlety mielone smażone (400), 3 duże ziemniaki (210), kapusta z zasmażką (150)
PODWIECZOREK: jeżyny (80), banan (100), 3 łyżki jogurtu naturalnego (45), pół szklanki mleka (80)
KOLACJA: sałatka (makaron spaghetti, pół papryki czerwonej, łyżeczka musztardy, pół cebuli, pół pomidora, pierś z kurczaka, odrobiina oleju) - zjadłam tylko połowe tego (350)
RAZEM: 1595 KCAL
AKTYWNOŚĆ:
- 15 min z Ewą Chodakowską (1/3 killera) -> niestety nie mam odpowiednich butów i maty, nie dałam rady, bo za bardzo się ślizgałam
- 20 min z Mel B (trening całego ciała)
- 10 min z Mel B (pośladki)
- 5 min z Mel B (rozciąganie)
- rozciąganie do szpagatu
Nie będę liczyć kalorii, ale na początku będę to robić żeby sprawdzić czy nie przesadzam z jedzeniem.
Na czerwono zaznaczać będę to czego nie powinno być w bilansie.
Oczywiście nie ma wymiotowania (przeszłam przez bulimię)!
Jem zdrowo i dużo ćwiczę i dam radę.
W każdą niedzielę robie CHEAT DAY. Tzn. dwa z moich posiłków nie muszą być bardzo zdrowe i mało kaloryczne. Mówię o śniadaniu i przekąsce.
W każdy poniedziałek robię oczyszczenie. Jem same jogurty naturalne lub piję soki warzywne.
Ćwiczę we wtorek, środę, czwartek i niedzielę. Piątek oraz poniedziałek pozostawiam na odpoczynek dla mięśni.
MOJE WYMIARY:
Ramiona: 27cm
Brzuch: 92cm
Biodra: 90cm
Biust: 95cm
Pod biustem: 82cm
Udo: 54cm
Łydka: 33,5cm
WAGA: OKOŁO 65KG
WZROST: 165 CM
TRZYMAJCIE KCIUKI ! ! !